W sumie możemy wykorzystać większość materiałów które da radę odpalić przy pomocy współczesnego krzesiwa, zaczynając od papieru przez korę brzozową, roztartą trawę i podkorze, po bardzo cienkie drewniane strużyny. Zaczynamy od ściągnięcia metalowej osłony, w zapalniczkach BIC usuwamy też osłonę kółka krzeszącego. Następny krok to przyłożenie rozpałki do kółka, tak ja to pokazuje zdjęcie poniżej.
Teraz mamy dwie możliwości szybkie krzesanie iskier tradycyjną metodą, lepiej wspomóc się choćby patykiem, ponieważ chwilę to potrwa i szkoda skóry palca. Można też zrobić to trochę inaczej, mianowicie przykładamy kółko to do jakiejś twardej powierzchni i jeździmy po niej.

Kółko najpierw zmechaci naszą rozpałkę, po chwili powinien ukazać się płomyk. Jeśli posiadamy materiał który łapie bardzo łatwo iskrę np. wata to często wystarczy jedna iskra do zainicjowania płomienia.
Gdy zdecydujemy się na zapalniczkę jako źródło ognia, to nie polecam kupować szajsu takiego jak widnieje na zdjęciach powyżej. Dla mnie świat zapalniczek zamyka się w trzech firmach: BIC, Clipper oraz Crictek.






