piątek, 12 listopada 2010

Wieczna zapałka


Trochę zapomniana i niesłusznie niedoceniana jest wieczna zapałka. Używa się krzesiwa , zapałek czy zapalniczki. Wieczna zapałka jest wodoodporna i odpali bez względu na warunki atmosferyczne. Nawet jak skończy się benzyna czy do zbiorniczka dostanie się woda, zawsze pozostanie nam krzesiwo. Składa się z wkręcanej w zbiorniczek ( który wypełniamy benzyną do zapalniczek lub ekstrakcyjną) rurki zabezpieczonej oringiem (aby nie ulatniało się paliwo). Na której końcu znajduje się iskrownik z knotem. Zbiorniczek jest wypełniony włókniną jak w zapalniczkach benzynowych. Z boku znajduje się krzesiwo, które jest dość cienkie , coś jak rysik ołówka, więc na lata nie wystarczy .
Warto z czasem wymienić na krzesiwo o większej średnicy. Odrywamy zużyty pręcik, dopasowujemy wgłębienie do krzesiwa ( idzie to sprawie, ponieważ zbiorniczek jest wykonany z plastiku, posiada tylko metalową obwolutę) i przyklejamy je na klej epoksydowy. Wymiana knota też nie nastręcza dużych problemów . Wystarczy przy pomocy kombinerek, wyciągnąć na siłę blaszkę. Dorobić nowy knot ( ja wykorzystałem bawełniane sznurowadło). Trzeba tak dobrać średnicę sznureczka, aby blaszka bardzo ciasno wchodziła. Inaczej będzie się chować do środka. Dobrze jeśli blaszkę trzeba lekko wbić w rurkę. Benzyny nie należy wlewać pod korek, wystarczy jak włóknina będzie nasączona. Jeśli knot będzie ociekał benzyną, wystąpią problemy przy odpalaniu. Trzeba będzie potrzeć kilka razy. Kiedy knot jest lekko wilgotny odpala się wieczną zapałkę sprawnie. Problemy jakie najczęściej występują przy użytkowaniu, to ulatnianie się benzyny. W pierwszej kolejności sprawdzamy w jakim stanie jest oring. Jeśli jest w porządku, znaczy ,że mamy felerny egzemplarz. W końcu to chińska masówka za parę złotych , to i mogą się trafić buble. Mi bardzo szybko „rozprostowało” się kółko łączące karabinek z korpusem. Wymieniłem na cienki ale mocny sznurek. Kupując wersję bez nadruków, możemy ją wykorzystać jako lusterko sygnalizacyjne.