sobota, 13 lutego 2010

Okulary szczelinowe

W zimie bardzo ważna jest ochrona oczu, szczególnie gdy chodzimy po otwartych ośnieżonych i nasłonecznionych przestrzeniach, nie posiadanie okularów przeciw słonecznych z odpowiednim filtrem może się skończyć śnieżną ślepotą. Może się też zdarzyć tak, że zapomnimy bądź zgubimy okulary przeciw słoneczne, wtedy trzeba będzie wykonać okulary szczelinowe. Ilość materiałów z których może je zrobić jest niezliczona np. taśma od pasa biodrowego, pasek od spodni, karimata, karton itd. Ja wykonałem z kory brzozowej. Zaczynamy od wycięcia na nos,po tym odmierzamy odległość od nosa do początku oka, przeważnie jest to szerokość palca wskazującego, wycinamy szczeliny, które nie powinny być szersze niż 4mm, pozostaje zrobienie otworów na sznurek (przy robieniu w brzozowej korze trzeba bardzo uważać i nie dociskać nożna, ponieważ kora może nam pęknąć na długim odcinku) i gotowe. Moje okulary mają 19cm długości i 4cm szerokości



Poniżej zdjęcie okularów, których Innuici używają od wieków, wykonanych z rogu i ścięgien karibu.Zdjęcie z Wikipedii oraz ze strony Muzeum Sportu i turystyki w Karpaczu

wtorek, 2 lutego 2010

Awaryjne rakiety śnieżne




Zrobiłem i przetestowałem dwa typy rakiet śnieżnych. Do zrobienia pierwszego rodzaju rakiet będziemy potrzebowali 10-12 kijów długości swojego wzrostu, im cieńsze tym lepiej, ale też bez przesady (około grubości wskazującego palca). Do tego 6-10patyków długich na 25-30cm oraz porządny zapas sznurka. 






Bierzemy pierwsze 5-6 kijów i okorowujemy (wtedy lepiej trzymają się wiązania) układamy cieńszymi końcami do przodu i związujemy(A). Teraz trzeba ustalić środek ciężkości musi się on znajdować z tyłu aby najpierw podnosił się przód rakiety, czyli początek patyków poprzecznych(B) musi być w takim miejscu aby po ustawieniu na krawędzi dłoni tył opadał. Rozstaw pierwszych 2-3 patyków powinien być równy naszej stopie od początków palców do początku śródstopia, kolejny jeden albo dwa(C) powinny być ustawione na środku naszej pięty. Kilka centymetrów przed końcem przewiązuje patyki(D) aby się zbytnio nie rozchodziły.



Do stopy musimy mocno przywiązać rakietę tak jak pokazują zdjęcia poniżej. Takie rakiety wymagają trochę pracy i jest sens je robić kiedy mamy sporo  marszu przed sobą. 






Jeżeli mamy do przejścia nie duży odcinek lub nie mamy sznurka, lepiej zaoszczędzić czas i wykonać drugi typ rakiet awaryjnych, robi się je w dosłownie kilka minut, jest to kilka gałązek związanych z przodu, w moim wypadku to żarnowiec, który sprawdza się średnio, dlatego że jest zbyt wiotki jednak lepsze to niż marsz bez rakiet.Czerwoną linią zaznaczyłem gdzie związałem razem. W takich rakietach trzeba wyczuć w którym miejscu najlepiej przywiązać rakietę do nogi, aby ciężar rozkładał się równolegle, jeśli przywiążemy zbyt z przodu tylnia część będzie się podwijać i będziemy za bardzo zapadać się w śnieg.Lepiej sprawdziłyby się sztywniejsze gałęzie np. świerka. Rakiety opłaca się zakładać jeśli śniegu jest po kolana albo więcej, jak jest mniej to można sprawnie maszerować bez nich.