Co nam po nieprzemakalnym ponczu czy kurtce kiedy cała woda ścieka po nogawkach i wlewa się do butów. Przejście przez mokrą trawę powoduje, że mamy mokre spodnie po sam pas. Zauważyłem, że w spodniach wodoodpornych najbardziej pocą mi się okolice krocza. Pomyślałem i postanowiłem zrobić sobie połączenie nogawic ze stuptutami. Ze starych spodni wodoodpornym uciąłem nogawki. Zostały podwinięte i doszyłem tasiemkę. Wentylacja jest lepsza niż w tradycyjnych spodniach wodoodpornych. Po zwinięciu i przewiązaniu w dołku pod kolanem pełnią funkcję stuptutów. Dzięki zamkowi można nakładać bez ściągania butów. Do tego ważą jedynie 109g