W Japonii używano krzesiwa oprawionego w podstawowej wersji w drewno. W zależności od regionu występowały drobne różnice w wymowie. Możemy jednak przyjąć, że nazwa brzmi hiuczigane ( 火打ち金) po angielsku to będzie hiuchigane. Co znaczy mniej więcej sierp wybijający ogień. Razem z krzesiwem używano kwarcu bądź agatu.Nawet dziś można kupić oryginał w Japonii bądź czasami znaleźć na Amazonie czy Ebayu. Takie krzesiwo tradycyjne czasami zwane traperskim bądź kowalskim można wykonać dość łatwo (nie mówię oczywiście o kuciu i hartowaniu). Wystarczy kawałek rdzewnej stali wysoko hartowanej. Możemy wykorzystać kawałek pilnika do metalu, brzytwy, noża, brzeszczotu do metalu itd. Takie krzesiwa też są w pełni historyczne. Ksiądz kluk pisał na przykład, że chłopi w Polsce do krzesania wykorzystywali połamane kosy. Przyjmując, że nie mamy starego pilnika to najtańszą opcją będzie wykonanie japońskiego krzesiwa hiuczigane (火打ち金) z jednostronnego brzeszczotu do metalu. Koszt oscyluje w granicach 2zł. Kupujemy tani brzeszczot, choćby z tego względu, że nie będzie on selektywnie hartowany, co znaczy, że grzbiet ma tą samą twardość co ostrze. Właśnie grzbietem będziemy krzesać. Do brzeszczotu dorabiamy rączkę.Najprościej jest ze świeżego zielonego drewna wystrugać zgrubnie kształt uchwytu i wbić brzeszczot. Jeśli uchwyt będzie dłuższy od brzeszczotu o kilka centymetrów z każdej strony to podczas wysychania nie powstaną duże pęknięcia.Wbijania tak dużej powierzchni w suche drewno nie wychodzi najlepiej, dlatego używamy świeżego drewna. Po przeschnięciu nadajemy uchwytowi ostateczny kształt. Można owinąć końcówki aby pęknięcia się nie powiększały. O tym jak używać krzesiwa pisałem TU .Pierwsze zdjęcie pokazuje oryginalne Japońskie krzesiwo (pochodzi z internetu). Drugie i trzecie natomiast przedstawia krzesiwo które ja zrobiłem. Brzeszczot jest dość cienki co powoduję trochę szybsze zużywanie krzemienia niż przy używaniu kutego krzesiwa bądź kawałka pilnika.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz