niedziela, 24 czerwca 2012

Łyżka z muszli

Kariera łyżki rozpoczęła się kiedy zaczęto spożywać płynne i półpłynne posiłki. Najpierw stosowano formy z naturalnym zagłębieniem, łatwo dostępnymi rzeczami o takim kształcie były muszle. Aby sobie ułatwić jedzenie ktoś wymyślił, że można do takiej muszli dorobić rączkę i tak powstała pierwsza łyżka.  Greckie i łacińskie określenie na łyżkę cochlea oznacza spiralną muszlę ślimaka. 
Potrzebna będzie nam oczywiście muszla. Nasze słodkowodne małże mają ją dość kruchą. Jeśli mamy możliwość lepiej wykorzystać bardziej wytrzymałe muszle które posiadają niektóre  morskie mięczaki. Pracę nad łyżką rozpoczynamy od dokładanego umycia i odkażenia muszli( wystarczy mocno nagrzać). Wiercimy czubkiem noża dwie dziurki. Idzie to w miarę szybko. Powinny znajdować się na jednej linii. Teraz zajmiemy się dorobieniem drewnianej rączki. Wycinamy po bokach przy końcu który będzie zachodził na muszlę dwa wcięcia (będą przeciwdziałać "wychodzeniu" rączki). Robimy to tak aby zgadzały nam się szerokością z rozstawem dziurek. 
                                     
Rozszczepiamy koniec naszej rączki i pomiędzy dwie połówki wciskamy muszlę. Przeciągamy sznurek przez dziurki i związujemy. W zasadzie łyżka gotowa. Dla większej wytrzymałości połączenia można na wiązanie nałożyć klej z żywicy.  

2 komentarze:

Vespa Crabro pisze...

Ogólnie pomysł bardzo dobry, jednak nasze polskie małże nie nadają się do powyższego celu ponieważ po zanurzeniu takiej łyżki w zupe w ręku została by nam tylko rękojeść ;)

Tung Nguyen pisze...

Vey nice

biet thu dep
biet thu dep 3 tang
tu bep gia re