środa, 13 czerwca 2012

Rozszczepianie kłód przy pomocy filigranowego toporka

Przemierzając leśne ostępy mamy przy sobie co najwyżej  niewielkich rozmiarów toporek. Może się zdarzyć  tak, że z jakiegoś powodu będziemy chcieli rozłupać słusznych rozmiarów kłodę. Można sobie z nią z poradzić bez problemu naszą filigranową siekierką.
  Należy przygotować kliny, najlepiej z twardego i suchego drewna. Wystarczą trzy albo cztery, długości około 20cm. Przyda się też kołek, którym w pierwszej fazie będziemy dobijać toporek.

Zaczynamy od wbicia siekiery od czoła bala, wybieramy największy sęk i tak wbijamy toporek , aby linia rozszczepienia  szła wzdłuż niego, sęki o wiele łatwiej rozłupać wzdłuż niż w poprzek. Jeżeli widać pęknięcie można je wykorzystać.Dobijamy toporek, obok w powstałom szczelinę wbijamy pierwszy klin, kiedy dobijemy go tak , że siekierka będzie luźna wyciągamy ją , teraz będzie służyć nam jako młotek.  Obok pierwszego wbijamy drugi klin
Po zluzowaniu się pierwszego klina, wbijamy go od góry, zanim następny. Tak po kolei "idziemy"  klinami aż dojdziemy do końca kłody i ją rozłupiemy.
 Może się zdarzyć, że pomimo dojścia z klinami do końca , nie rozłupiemy kłody , może na przykład trzymać jakiś sęk. Wtedy próbujemy go przerąbać toporkiem , jeśli to nie wychodzi to odwracamy bal na druga stronę i powtarzamy zabawę z klinami. Tą techniką możemy rozłupywać nawet sporych rozmiarów kłody.


2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Dobrze, że wróciłeś :)

Anonimowy pisze...

he he i Ty to nazywasz filigranowy toporek. nie widziales malego fiskarsa

Yoi