sobota, 16 czerwca 2012

Pułapka z opadającym ciężarem

Jestem  stanowczo przeciw bezsensownemu zadawaniu cierpień zwierzętom , przez długi czas nie zamieszczałem wpisów o pułapkach, ponieważ nie chciałem przykładać ręki do męczenia zwierząt. Jednak jakby na to nie patrzeć pułapkarstwo było nieodłącznie związane z leśnym życiem. Są kraje gdzie dalej jest to legalne np. Kanada. My jako nowocześni i świadomi miłośnicy przyrody powinniśmy ograniczyć się do teorii, myślę , że tacy są właśnie czytelnicy mojego bloga i przez moje wpisy nie przyłożę ręki do kłusownictwa. Chociaż zaprezentowaną poniżej pułapkę można wypróbować w praktyce np. na myszach które zalęgły się w piwnicy czy szczurach ze stodoły. Ten rodzaj pułapki jest stworzony właśnie do łapania niedużych zwierząt.  Taki typ i podobny  wykorzystują dalej czasem rosyjscy Kapkanczycy ( odpowiednik amerykańskich Traperów), polujący na niewielkie zwierzęta futerkowe. Tylko oni nie ustawiają ich na ziemi a pomiędzy ściętymi dwoma pniami na wysokości około1,5metra.
Zaczynamy od przygotowania trzech składowych części naszej pułapki. Wygląd poszczególnych elementów obrazują fotografie.
O lewej: górna część z progiem o który zapiera się dolna część, od spodu wchodzi spust.
 Powyżej widać jak to wygląda ustawione. Na koniec spustu dajemy przynętę. Zwierzę przy pobieraniu przynęty rusza patykiem aktywując pułapkę. Aby  pułapka odniosła sukces spust musi być bardzo czuły. Na powyższym zdjęciu widać że kłoda znajduje się pomiędzy dwoma kołkami. To dlatego, że nie zawsze pnie są proste, czasem zamiast upadać prostopadle do ziemi lecą bardziej na bok, co utrudnia bądź uniemożliwia ustawienie pułapki. Wbijając po bokach kołki ograniczymy czas zabawy w  ustawianie kłody. Zamiast kłody można dać duży kamień lub kosz który pozwoli złapać zwierzę żywe.

1 komentarz:

Earthtraveler pisze...

Świetny patent..pierwszy raz widziałem u Mearsa..Świetny blog .

Pozdrawiam