środa, 30 marca 2011

Apteczka

Zaczynałem łazić z potężną apteczką zrobioną z kosmetyczki. Przez lata włóczenia się po lasach , doszedłem do wniosku, że wystarczy mała apteczka która wejdzie do torebki na pasku lub bocznej kieszeni bojówek. Ważne, aby mieć ją zawsze przy sobie. Jeśli  będzie przy plecaku a my odejdziemy od obozu, wtedy powinniśmy mieć przynajmniej podstawowe środki opatrunkowe. Jednak nie o zawartości chciałem tu napisać , ponieważ nie poczuwam się na siłach o tym  wypowiadać .To co moja apteczka zawiera , jest tylko poparte moim doświadczeniem, a nie konkretną wiedzą medyczną.
Przetestowałem masę opakowań w większości były to samoróbki. Jednego czego mi brakowało w moich apteczkach czy to kupnych czy zrobionych samemu to wodoodporności. Jeden nieostrożny krok, czy zbyt śliski pień i można wylądować w wodzie. Zacząłem  używać jako opakowania woreczka strunowego. Chwila i powstały w nim małe dziurki ,  folia do wytrzymałych materiałów nie należy, więc okleiłem całość przezroczystą  taśmą naprawczą i to był strzał w dziesiątkę. Jednak co jakiś czas musiałem wymieniać woreczki, zamknięcie w końcu traciło szczelność ( z drugiej strony , nie miałem jakiś dobrych jakościowo woreczków). Od jakiegoś czasu używam zamiast tradycyjnego woreczka strunowego , takiego z suwakiem. Do kupienia w większości supermarketów, są tak samo szczelne jak ich poprzednicy, ale wygodniejsze w użytkowaniu i wydaje mi się, że dłużej pozostaną  szczelne. Jeśli ktoś zdecyduje się na taka apteczkę warto przed każdym wyjściem w teren sprawdzać jej szczelność, wystarczy nadmuchać zamknąć i ścisnąć, jeśli powietrze nie uchodzi , to znaczy, że jest szczelna, oraz sprawdzać czy suwak jest zasunięty do samego końca.
Po namowach , zamieszczam wnętrze mojej apteczki. Jednocześnie przestrzegam,  jeśli ktoś chciałby skopiować zawartość leków znajdujących się w niej, należy dowiedzieć się czy nie jest na nie uczulony(na). Bezwzględnie nie należy podawać innym osobom leków, jeśli nie mamy pewności, czy nie wystąpi reakcja alergiczna. Ponieważ możemy, narobić wiele złego.
Środki opatrunkowe:
-opaska dziana podtrzymująca 4mx10cm
-kompresy z gazy 9x9cm jedno opakowanie w którym znajdują się 3 sztuki
-paski do zamykania ran steri-strips
    -kawałek plastra z opatrunkiem ciętego
    - gaziki nasączone spirytusem
    - plaster bez opatrunku hipoalergiczny , taki jakby papierowy 2,5 cm szerokości. Używam go często do obklejenia plastra opatrunkowego. Wtedy się nie odkleja.
    Tabletki
    - na biegunkę , obojętnie oby zawierały chlorowodorek loperamidu
    - coś przeciwbólowego i przeciw zapalnego , jakieś mocne, które zawierają ibuprofen.
    - amol przelany do małej do  plastykowej buteleczki , działanie jego jest wszechstronne.
    Ostatnio dowiedziałem się o nowym medykamencie który zamierzam przetestować, mianowicie jest to opatrunek tamujący krwawienie. Przykłada się do rany, dociska na chwilę i podobno w czasie minuty rana przestaje krwawić. 

9 komentarzy:

kubush pisze...

Witam
Używam takiego samego rodzaju woreczka jako mini apteczki.
Sprawdza się dobrze już od jakiegoś roku.
Pozdrowienia dla autora!

Anonimowy pisze...

A może jednak autor pokusi się o opisanie zawartości apteczki...?

R. pisze...

bomba : ) Dąb opisz co w niej masz

Anonimowy pisze...

Hm.. ja to nie jestem w stanie się obyć jednak bez koca termicznego i chusty trójkątnej. No i trzeba przyznać, woda utleniona w dużych ilościach też się przydaje.

Anonimowy pisze...

Jeżeli mogę coś zasugerować - zrezygnowałbym bym z opaski podtrzymującej na rzecz bandaża elastycznego

Anonimowy pisze...

U siebie te plastry itp. zastepuje nadmanganianem potasu koniecznie w tabletkach a nie w proszku (komu sie rozsypal ten doceni tabletki) oprocz dezynfekcji mozna wode wysterylizowac, a do ran kawalek "sztyftu" z alunu potasowego - lekko zmoczyc, potrzec rane kilka razy i prawie kazda przestaje krwawic.
Pozdrowienia.

Anonimowy pisze...

do odkażania zamiast wody utlenionej lepiej "skinman" niebieski z ecolabu
woda utleniona nie jest autodezynfekująca a to draństwo jest

Anonimowy pisze...

do odkażania zamiast wody utlenionej lepiej "skinman" niebieski z ecolabu
woda utleniona nie jest autodezynfekująca a to draństwo jest

Anonimowy pisze...

do odkażania zamiast wody utlenionej lepiej "skinman" niebieski z ecolabu
woda utleniona nie jest autodezynfekująca a to draństwo jest