poniedziałek, 31 maja 2010

Ostatnie "robótki"

Ostatnio wykonałem kilka rzeczy, pierwsza z nich to koszyk, który zrobiłem z dzikiego ligustru i jeżyn.
Przerobiłem też tani toporek, który kupiłem w markecie budowlanym za jakieś 20 zł. 

wykonałem prowizoryczną pochwę z kory lipy

Zrobiłem też łyżkę i mały kubek z kory topoli 
]

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Przeróbka siekiery super . W sumie nic wielkiega , a nagle z masowej produkcji można "wyskrobać" coś indywidualnego . Wielkie gratulacje równierz za koszyk, plecionkarstwo kiedyś było sztuką znaną powszechnie(lepiej lub gorzej) ,teraz to SZTUKA .
Pozdrawiam . Darz Bór .