niedziela, 1 listopada 2009

Osłona ostrza toporka z plastiku


Większość toporków sprzedawana jest bez pokrowców na ostrze, więc trzeba sobie coś samemu zorganizować. Można uszyć piękny skórzany pokrowiec, ale do tego jest potrzebna odpowiednia skóra.  Mamy szczęście, jeżeli znajdziemy ją w domu. Jeżeli nie to trzeba albo załatwić albo kupić, a to wymaga czasu i często pieniędzy( a jak to z pieniędzmi nie zawsze są, szczególnie, jeżeli jedynymi dochodami jest kieszonkowe).Wyjazd się zbliża, a z nim wizja owijania toporka szmatami. Więc proponuje wykonanie osłony z plastiku. Jest ona bardzo praktyczna, dla osób, które stawiają na klimat ekwipunku pozostanie tylko zastępstwem do czasu zdobycia skórzanego pokrowca, a reszta będzie go pewnie używać przez długie lata. Wykonanie zajmuje bardzo mało czasu, mi zajęło mniej niż pół godziny. Jakiś plastik zawsze się znajdzie, w moim wypadku jest to kawałek rury pp.
 Zacząłem od rozcięcia rurki wzdłuż, później zacząłem podgrzewać nad palnikiem kuchenki.
  Gdy rurka stała się plastyczna, położyłem ją na desce do krojenia i uformowałem na ostrzu( oczywiście w grubych rękawiczkach), docisnąłem przez parokrotnie złożony ręcznik, poczekałem aż trochę przestygnie i wyciągnąłem ostrze toporka.
 

  Nie czekałem aż całkowicie wystygnie, ponieważ ostrze jest rozszerzone na końcu i był by problem z wyciągnieciem, a tak powstało małe pękniecie, które przy nakładaniu się rozszerza, kiedy nałoży się do końca zwęża się i osłona siedzi jak przyklejona.
 
    Odciąłem zbędne kawałki i trochę oszlifowałem.
Rurka pp, którą wykorzystałem, jest stworzona do instalacji wodnych zgrzewanych, więc nie ma problemu ze stopieniem razem końcówek, nie wiem ja zachowa się inny rodzaj plastiku, na pewno uformuje się tak samo, tylko  mogą nie zgrzać się końcówki i trzeba będzie użyć nitów do ich złączenia.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Cieszę się, że znowu pojawiają się wpisy. Świetny blog! Pozdrawiam!