niedziela, 9 sierpnia 2009

Kaganek-lampka oliwna

Jedną z najstarszych metod oświetlania jest lampka oliwna w Polsce zwana kagankiem, pierwotnie wykonywana z gliny, później metalu czy szkła. Za paliwo może służyć każdy tłuszcz czy to zwierzęcy czy rośliny oraz nowocześniejsze paliwa w stylu nafty czy olejku parafinowego. Chciałbym przedstawić sposób wykonania trzech lampek, pierwsza wykonana jest z drewna, druga z butelki szklanej, ostania z dwóch puszek.
Wyszukujemy odpowiedni kawałek drewna, nie może być żadnych pęknięć, aby olej nie wyciekał, robimy dziurę wypalając albo wydłubując.

Teraz wsadzamy dwa kamienie a pomiędzy nie knot( u mnie to kawałek hubki z hubiaka pospolitego), najlepiej na wcisk tylko tak, aby paliwo mogło swobodnie namaczać knot.

Wlewamy paliwo, jeżeli bierzemy z domu dobrze jest kupić olejek parafinowy lub coś na jego bazie, nie kopci tak jak olej roślinny czy tłuszcz zwierzęcy. Knota nie musimy namaczać z góry, jeżeli się przyjrzymy po nalaniu paliwa zobaczymy jak wędruje ono do góry po knocie.


Druga lampka jest zrobiona ze znalezionej butelki z metalową zakrętką, tutaj za knot służy sznurek skręcony z łyka lipowego Nie trzeba całej butelki wypełniać olejkiem można nalać część wody a reszty paliwa, zawsze wypłynie one na wierzch, jeżeli mamy długi knot i kawałek będzie w wodzie, nie ma się czym przejmować i tak będzie się palił.

Do zrobienia trzeciej lampki będziemy potrzebowali dwóch puszek, z pierwszej odcinamy górę a w drugiej wycinamy kształt ja na zdjęciu.

Wsadzamy pierwszą puszkę w drugą, w zawleczkę wsadzamy knot, tym razem jest to kawałek bawełnianej sznurówki, knot nie może być wykonany z materiałów syntetycznych. Dorabiamy uchwyt z drutu i gotowe. Ta konstrukcja ma przewagę nad poprzednimi, dlatego że ma zasłonę od wiatru, która służy jednocześnie jako odbłyśnik.






8 komentarzy:

sopo pisze...

puszki po piwie to przydatna i łatwo dostępna nawet w lesie (niestety!) rzecz. sam często robię z nich tego typu latarnie. z tym, że używam zwykłej świeczki do tego, bo to dla mnie wygodniejsze
pozdrawiam!

wojtek1 pisze...

Ciekawe. Proszę jednak o staranniejsze sprawdzanie pisowni. Na stronie znajdują się błędy ortograficzne. Np. "sposub" Pozdrawiam! Wojtek :-)

Anonimowy pisze...

Polecam sposób z butelką szklaną, ja zrobiłem coś podobnego, tylko że zamiast butelki użyłem słoika. W nakrętce zrobiłem kilka dziurek i przetknąłem przez nie zwinięte robi chusteczek higienicznych. Po zalaniu olejem roślinnym paliło naprawdę mało, a pozwalało zagotować około 500 ml wody w kilka minut. Płomień był stabilny i silny, jedynymi wadami było wyciekanie oleju podczas przechowywania "palnika" w plecaku, jest to więc rozwiązanie dobre tylko w wersji przeznaczonej na stacjonarne składowanie lub opróżnianie przed zapakowaniem.
pozdrawiam Marcin "Vulcan"

Dąb pisze...

Wystarczyło wsiąść drugą nakrętkę bez dziurek i nic by nie wyciekało.

Anonimowy pisze...

Witam
Zrobiłem lampkę oliwną ze słoika, ale knot nie chce się palić i gaśnie. Wypełniłem słoik w połowie wodą i wlałem 1/4 oleju, może trzeba więcej oleju, a może knot jest ze złego materiału?

Dąb pisze...

Ciężko podać przyczyny takiego stanu rzeczy na odległość.

Lila pisze...

z tym gasnącym knotem... czy to nie jest tak że po knocie wchodzi woda, tak oliwa?
I że skręcone łyko lipowe może być jako knot do lampki dopełnianej wodą, a jednak bawełniany sznurek czy chusteczki higieniczne to już nie?

Lila pisze...

Swoją drogą pomysł z chusteczkami mnie zachwycił. Zrobię sobie na działce.